Ruch retrogracyjny SATURNA rozpoczął się 14 kwietnia 2018 roku, a skończy się 6 września 2018 roku. Następnie SATURN tę sama pętlę wykorzysta 30 kwietnia 2019, a zakończy ruch retrogracyjny w dniu 18 września 2019 r.
SATURN RETROGRACYJNY wchodzi w znak Koziorożca i chce nam pokazać, że jeszcze czegoś nie zakończyliśmy i powinniśmy powrócić do przeszłości, aby ją przeanalizować, by potem ją naprawić.
Ten okres zmusza nas do zastosowania organizacji i to we wszystkim. Przypomina nam, że musimy zastanowić się, czy wypełniamy wszystko dokładnie i z jakimi wartości musimy się zmierzyć. Jeśli nie ma określonego celu lub organizacji, nie ma misji. Może to negatywnie wpłynąć na nasz rozwój i postęp. SATURN uczy nas przede wszystkim czekania -nawet jeśli istnieją wątpliwości i lęki, musimy być cierpliwi, i ciężko pracować – to długi proces.

SATURN pozwala nam wygrać, ale tylko wtedy, jeśli weźmiemy pod uwagę trening długoterminowy. Wygrana zrekompensuje długi czas oczekiwania.
Dzień będzie szedł za dniem i musimy nauczyć się stawiać prawidłowe kroki, myśleć do przodu. Musimy uwierzyć w sukces, pracować na sukces i myśleć o sukcesie.

SATURN może przynieść ze sobą pytania – jak dobrzy jesteśmy i czy jesteśmy zorganizowani, czy jesteśmy gotowi, aby zaakceptować wynik?
Na dodatek będziemy musieli udowodnić swoją oryginalność, aby przygotować się na trudną ocenę i krytykę. Przyjdzie nam odgadywać różne scenariusze, według których może rozwinąć się sytuacja.
W tym okresie istnieje duże uzależnienie od świata materialnego i nasze karmiczne długi będziemy spłacali w materialnej formie – wszystko zostanie wypłacone w gotówce. Z tego powodu mogą dopaść nas kradzieże, straty i marnotrawienie zasobów. Materialne aspekty zrekompensują braki duchowe.
W społeczeństwie może pojawić się skłonność do destrukcji i nieświadomego wpadania w niewolę swojego ego. Krytyce zostanie poddana duchowość, a wizja własnego JA będzie bardzo złożona.
Dusze będą przejawiać niepokój, nie będą wiedziały czego chcą, czego szukają. Szczęście może nas ominąć, jeśli o nie nie będziemy walczyć.

Obudzą się nasze wewnętrzne demony, ale nie będziemy mogli ich rozpoznać, a trzeba będzie się nimi zająć i zniszczyć.

Ludzie nie będą dostrzegać swych „braków” i często będą obwiniać innych, mówiąc;

„To twoja wina, że jest mi z tym źle i musisz mnie teraz wyleczyć. Trudno mi zrozumieć, dlaczego jest mi źle…Ty widzisz moje demony a ja ich nie widzę, za to widzę twoje”

W rodzinach nastąpi zmiana pól/ról – pole męskie wejdzie w pole żeńskie, i na odwrót. Coraz trudniej będzie znaleźć swój ideał. Lepiej zaakceptować drugiego człowieka wraz z jego dobrymi, jak i złymi cechami,  a wtedy odejdzie samotność.

autor: Emma Lange