Sód jest jedenastym pierwiastkiem układu okresowego, miękkim metalem, który topi się we wrzącej wodzie. Oczywiście takiej reakcji nie można przeprowadzić w normalnych warunkach, w przeciwnym razie może dojść do wybuchu.
U człowieka sód jest skoncentrowany w organizmie w osoczu krwi, w pocie i w mózgu. Wydawało się, że wiemy o nim wszystko, ale fizjolodzy i chemicy odkryli przed nami nowy sekret – ten metal wydaje się potwierdzać nasz związek z Kosmosem.
W mezosferze Ziemi, na wysokości 90 km, znajduje się bardzo cienka warstwa sodu. Ten sam pierwiastek można znaleźć również na innych planetach. Sód we Wszechświecie powstaje w ciężkich gwiazdach w wyniku różnych reakcji przemiany. W gwiazdach świetlnych sód nie powstaje, ale pojawia się w nich w składzie pyłu, który pozostał po eksplozji gwiazd poprzednich generacji. Mierząc zawartość sodu, można ustalić, do którego pokolenia należy jasna gwiazda.
Na Ziemi sód jest również potrzebny, ponieważ zapewnia mineralizację wód. Mineralizacja zachodzi pod wpływem wodorowęglanu, siarczanu lub chlorku sodu. Wszyscy wiemy, że istnieją kuracje wodami mineralnymi, np. leczenie refluksu i zgagi. Uważa się, że chlorek sodu – sól kuchenna, może zwiększać ciśnienie w organizmie. Jednocześnie paradoks polega na tym, że sód jest najważniejszą substancją we krwi i innych płynach biologicznych. Jego stężenie determinuje chemię fizyczną organizmu, która kieruje wszystkimi procesami zachodzącymi w organizmie.
Co więcej, jeśli jest dużo sodu, organizm zaczyna magazynować energię, co oznacza, że ​​ciśnienie krwi wzrasta, a w rezultacie powstaje nadciśnienie. Z reguły, pacjenci z nadciśnieniem tętniczym uciekają się do leków syntetycznych, które są na rynku medycznym, ponieważ z powodu nadciśnienia naczynia krwionośne stają się kruche.
Badania pokazują, że jeśli zmniejszy się spożycie soli, co najmniej o 1 gram dziennie, prawdopodobieństwo wystąpienia nadciśnienia znacznie zmniejszy się.

Jeśli mówimy o ogólnym zastosowaniu soli, to nie bierzemy pod uwagę tylko soli, którą możemy dodać do zupy czy sałatki, ale też tą, która jest już w gotowych produktach, np. w sosach.
Mieszkańcy Korei czy Japonii czerpią sól z tradycyjnego domowego jedzenia, w którym sosy odgrywają ważną rolę. Paradoks jest taki, że Japończycy zaliczani są do stulatków, więc jak to wytłumaczyć? Przecież zjadają spore ilości soli?!
Nawet Światowa Organizacja Zdrowia uważa, że ​​nie jest możliwa całkowita rezygnacja z soli. Możemy stracić najważniejszy elektrolit, bez którego życie jest niemożliwe. Naukowcy zasugerowali znalezienie optymalnej ilości spożycia soli, a jeśli odejdzie się od tej normy, pociągnie to za sobą negatywne skutki. Jednak okazało się, że każdy z nas ma własną normę.

Soli jest dużo w różnych produktach spożywczych, np. w mięsie, w mleku, w pieczywie, itd. Mała ilość znajduje się w warzywach i owocach, ponieważ rośliny źle reagują na sól, jeśli jest jej dużo w glebie.
Sól dla człowieka jest produktem niezbędnym, niezastąpionym i fizjologicznie wielofunkcyjnym. Jednocześnie jest stale wydalana z organizmu, co oznacza, że człowiek musi ją uzupełniać. Jeśli w organizmie brakuje soli, wówczas organizmowi trudno będzie poradzić sobie z różnymi problemami.

Sól jest używana w homeopatii.
Samuel Hahnemann – niemiecki lekarz, twórca współczesnej homeopatii, nazwał ją Natrum muriaticum, ponieważ sól Schlussera to Natrium chloratum. Ten lek może poradzić sobie z naszymi nieożywionymi emocjami. Odpowiednio dobrane koncentracje pomagają radzić sobie z tymi emocjami, które pozostały w środku, nie znalazły wyjścia. Te emocje, które nie znalazły wyjścia, mogą powodować melancholię, smutek i bóle głowy.

Emocja nie znika bez śladu, a przerzucona w połowie trauma emocjonalna, może stać się naszym cieniem, czasami objawiając się bólem w tle.

Sygnały stresu przechodzą przez kilka ośrodków neuronalnych w mózgu, zanim dotrą do komórek, które swoje zapasy przetwarzają w ciepło. A jeśli w pewnym momencie ten obwód neuronowy zostanie zablokowany, to reakcja nie przebiegnie prawidłowo. Być może człowiek nie przeżyje całym ciałem tego stresu, ciśnienie i temperatura u niego nie wzrosną, ale po pewnym czasie może być mu ciągle zimno.

Przyczyny naszego lęku i stresu są różne, a Natrium chloratum pomaga, gdy przechodzimy przez stres społeczny, np. mamy jakiś występ lub egzaminy.
Możemy odczuwać stres, gdy próbujemy wywołać uśmiech w warunkach wzmożonego niepokoju, gdy pojawia się postawa: „Musisz odprężyć się, bo inaczej będą na ciebie źle patrzeć”. Wymuszony uśmiech nie poprawi nastroju, a wręcz przeciwnie – może prowadzić do napięcia mięśni i zmęczenia. Sól podawana w homeopatycznych dawkach radzi sobie z takimi konsekwencjami.
Jeśli na konsultacji widzę, że ten lek pasuje pacjentowi, to wiem, że musi zrelaksować się, że stres jest tak głęboki i odsunięty, że psychika go nie zauważa, za to mięśnie tak – jest im zimno, ponieważ nie było wyładowania przechodzącego przez obwód nerwowy. Pacjent może doświadczać bólu głowy, mieć migreny wywołane napięciem mięśni czaszki. Czasami włącza się drażliwość, którą próbuje stłumić i mimo to, uśmiechać się.
U takiego człowieka kanał wrażliwości i widzenia przestaje rozwijać się, nie jest rozpoznawany i nie jest akceptowany. Wewnętrzne histerie są u niego stłumione – być może chciał kiedyś paść na podłogę i uderzać w nią rękoma i nogami. Niestety, taka postawa nie zadziała, bo w tamtym momencie na oczach wszystkich nie można było czegoś takiego zrobić, a potem stało się to nieistotne.
Wszystkie te niepokoje i zaburzenia psychiczne leczy sól Natrum muriaticum.
Na poziomie fizjologii i ciała sól pomaga przywrócić metabolizm energetyczny, mikrokrążenie w naczyniach krwionośnych. Ma to pozytywny wpływ na błony śluzowe. Taki lek nie ma przeciwwskazań, ale mimo to nie powinniśmy angażować się w leczenie na własną rękę, na oślep, bez wiedzy.

Jeśli chcesz poprawić swoje zdrowie, masz z czymś długotrwały problem, albo wykorzystałeś już prawie wszystkie metody leczenia, a nadal choroba nie ustąpiła, to zapraszam do mnie! Możesz pomóc nie tylko swojemu ciału, ale i duszy.

Emma Lange
homeopata, psycholog, terapeuta

 

ZAMÓW

Emma Lange blog

Emma Lange – portfolio
kontakt@emma-lange.pl