kiść pomidorów

Aby otrzymać jak najlepszy zbiór pomidorów, robi się rozsadę już w pierwszych wiosennych dniach. W tych dniach jest jeszcze zbyt mało światła, więc trzeba tę rozsadę naświetlać. Jeśli naświetlamy rozsadę, to ona zazwyczaj bardzo szybko wyciąga się, czyli roślina bardzo szybko rośnie.
W takim przypadku trzeba ostrożnie wziąć rozsadę do ręki, wyciągnąć ją wraz z ziemią z pojemniczka, podtrzymując łodyżkę rękoma. Należy złapać łodyżkę w palce i zgiąć ją w pół. Następnie ułożyć na dnie doniczki, ale czubek roślinki wyciągamy na powierzchnię, a resztę zasypujemy ziemią.

Dzięki temu rozsada znowu stanie się mała. Z łodyżki, która jest zasypana ziemią, wyrasta dużo dodatkowych korzeni, co daje możliwość roślinie pochłaniania więcej minerałów z gruntu. Dopóki nie pojawi się pierwsza odnóżka, pierwszy mocny liść, to tę łodyżkę można układać tak przez najbliższe 6 do 8 dni. Powtarzamy tę samą czynność, czyli wyciągamy czubek roślinki, a resztę składamy na pół, kładziemy na dno i przysypujemy ziemią.
Kiedy nasza rozsada pomidorowa zakwitnie, można ją wsadzić do gruntu i będzie już mocno ukorzeniona.

Jeśli ktoś boi się zgiąć łodyżkę, to można ją owinąć sobie wokół palca i tą spiralną część wsadzić do ziemi a czubek rośliny wyciągnąć nad ziemię.
W momencie przesadzania rozsady pomidorowej, rozsada musi mieć od 7 do 8 mocnych liści, bo inaczej nie przyjmie się – nic z niej nie będzie.
Dla pomidorów niebezpieczne są wcześniejsze przymrozki i jest zagrożenie, że kwiaty opadną. Jeśli wiemy, że zbliża się przymrozek, to koniecznie trzeba mocno chronić ziemię i przed przymrozkami należy obficie ją podlać, by później już jej nie podlewać. Rośliny zostaną nieuszkodzone i będą miały co pić.